... a właściwie jesteśmy: ja i moja nowa kamizelka....
środa, 15 czerwca 2022
sobota, 12 grudnia 2020
Polubiłam
dzierganie norweskich bombek choinkowych i od kilku lat przed świętami powstają kolejne. Dzisiaj pokaże dwie z nich, te, które wymagały trochę więcej pracy:
środa, 18 listopada 2020
niedziela, 5 kwietnia 2020
Niebieski
sweterek, delikatny jak mgiełka, skończony
Szybko poszło ( nie licząc mojego niezdecydowania w w kwestii dekoltu), bo druty 8 mm. Waży niecałe 16 deko.
poniedziałek, 30 marca 2020
Na przełom zimy
i wiosny robię piórkowy, błękitny sweterek:
Dokończyć rękawy i gotowy. Będę w nich chodzić.... no właśnie, gdzie? Póki co z pokoju do garderoby. Książka w tle na poprawę nastroju.
Dokończyć rękawy i gotowy. Będę w nich chodzić.... no właśnie, gdzie? Póki co z pokoju do garderoby. Książka w tle na poprawę nastroju.
piątek, 31 stycznia 2020
Nowy projekt
Wszystko z resztek. Wykorzystałam kolor bazowy do ostatniej nitki. Teraz pora na weekendowe "nicnierobienie", czyli kawiarnia, książka, piesza wycieczka. Do zobaczenia w nowym miesiącu.
środa, 15 stycznia 2020
Mini
firaneczka na kuchenne okno gotowa:
W weekend zawieszę ją w docelowym miejscu, tymczasem pyszni się na balkonie. Wzór znalazłam w sieci, dla chętnych wklejam poniżej.
wtorek, 7 stycznia 2020
Rozpoczęłam
moje robótkowanie w tym sezonie mocnym akcentem kolorystycznym.Koloru potrzebuję i ..... nie mogę się powstrzymać od wyboru zdecydowanych barw. Jak powiedziała moja przyjaciółka, w pewnym wieku tak się ma (hahaha).
Wzór z sieci, z Pinterestu (chyba).
niedziela, 29 grudnia 2019
Zapomniane robótki
Zrobiłam i nie wszystkie pokazałam, bo zwyczajnie umknęło mi fotografowanie. Po kolei:
1. Chusta zrobiona kilka ładnych miesięcy temu
2.Z tego samego okresu czapeczka z resztek
3. Sweterek z haftem
4. I wreszcie zielone wdzianko z modnymi swego czasu bąblami
Kto śledzi mojego bloga to wie, że spóźnienie z dziewiarskimi trendami wzięło się z powypadkowej niesprawności prawej ręki. Ale udało mi się przywrócić jej sprawność ( no prawie) i powinno być dobrze na blogowo robótkowym podwórku.
Serdeczności na Nowy Rok.
1. Chusta zrobiona kilka ładnych miesięcy temu
2.Z tego samego okresu czapeczka z resztek
3. Sweterek z haftem
4. I wreszcie zielone wdzianko z modnymi swego czasu bąblami
Kto śledzi mojego bloga to wie, że spóźnienie z dziewiarskimi trendami wzięło się z powypadkowej niesprawności prawej ręki. Ale udało mi się przywrócić jej sprawność ( no prawie) i powinno być dobrze na blogowo robótkowym podwórku.
Serdeczności na Nowy Rok.
piątek, 22 listopada 2019
Mały kocyk ale ciepły ....
Kocyk pozuje na stercie drewna i niektórzy prześmiewcy mówią, że tę stertę ogrzewam. A niech tam.... Ma jakieś 1,50 m x 1,50 m więc tylko tam udało mi się zrobić sensowną fotkę. Robiłam go
( ten kocyk) długo. Serce do robótki straciłam szybko ale zmobilizowałam się i dokończyłam, bo nie cierpię "ufoków" w szafie. A i tak swoje odleżał. Teraz wyciągnęłam następną zaczętą rzecz, bo z powodu zeszłorocznego wypadku to i owo czekało na lepsze czasy.
piątek, 15 listopada 2019
Białe na czarnym
czyli jesienny sweterek.
Na środku sweterka zrobiłam podwójny warkocz, który w pewnym momencie staje się obramowaniem dekoltu.
Na środku sweterka zrobiłam podwójny warkocz, który w pewnym momencie staje się obramowaniem dekoltu.
poniedziałek, 4 listopada 2019
Październikowe robótki
Było ich kilka, robione od połowy września do końca października. Niektóre skończone czekają na ostateczny szlif czyli blokowanie. Inne są już w użyciu. Dzisiaj na fotce czekająca
na blokowanie chusta w kolorze bzu, wielokolorowa w trakcie dziergania i melanżowy sweterek. Już miał swój debiut.
Jak widać na zdjęciu - potrzebuję koloru. Następne październikowe prace niebawem.
na blokowanie chusta w kolorze bzu, wielokolorowa w trakcie dziergania i melanżowy sweterek. Już miał swój debiut.
Jak widać na zdjęciu - potrzebuję koloru. Następne październikowe prace niebawem.
wtorek, 23 lipca 2019
wtorek, 16 lipca 2019
Jaszczurówka (Zakopane)
haft według wzoru z nr 5-6/2010 Kramu z robótkami zakończony. Wygląda tak:
Wielkość obrazka to 18 x 22 cm i osiem kolorów nici DMC. Widniejącą na obrazku Kaplicę Najświętszego Serca Jezusa w Jaszczurówce zaprojektował Stanisław Witkiewicz. Wzniesiona w stylu góralskim w latach 1905 - 1907.
Pora na oprawę w ramki.
Wielkość obrazka to 18 x 22 cm i osiem kolorów nici DMC. Widniejącą na obrazku Kaplicę Najświętszego Serca Jezusa w Jaszczurówce zaprojektował Stanisław Witkiewicz. Wzniesiona w stylu góralskim w latach 1905 - 1907.
Pora na oprawę w ramki.
środa, 29 maja 2019
Powroty
Zanim napiszę co działo się przez ostatnie pół roku, pokażę nową pracę.....
... na tamborku zakopiańska Jaszczurówka.
Ogromnie się cieszę, że mogłam wrócić do bloga, do robótek a przede wszystkim....do zdrowia po groźnym wypadku samochodowym ze mną w roli ofiary. Miesiące walki o zdrowie, pot i łzy.... Tak to mniej więcej wyglądało. I nadal trwa moja batalia o pełną sprawność.( Ocho, zrobił się wpis batalistyczny). Ważne,że mam ochotę i dość sprawną rękę, by wyszywać i dziergać,a było kiepsko. To znaczy,że będę częściej tutaj zaglądać. Oby.....
Serdeczności dla Zaglądających do mojego robótkowego kącika.
sobota, 27 października 2018
Paryska kawiarenka
na bis, tym razem dla Basi. Tutaj już oprawiony przez Jej pana M.
Hafciki różnią się detalami i odcieniami nici, tego niestety na zdjęciu nie widać. No, może kocie obroże będą widoczne.
Na tamborkach mam kolejne hafciki. Praca nad nimi troche się ślimaczy, bo mam mnóstwo innych zajęć a i dzień znacznie krótszy.
Hafciki różnią się detalami i odcieniami nici, tego niestety na zdjęciu nie widać. No, może kocie obroże będą widoczne.
Na tamborkach mam kolejne hafciki. Praca nad nimi troche się ślimaczy, bo mam mnóstwo innych zajęć a i dzień znacznie krótszy.
środa, 19 września 2018
Haftowany obrazek
"Paryska Kawiarenka" powstał na prośbę Przyjaciela mojej Córki. Jest już u właściciela i omal nie zapomniałam o fotce, ale jest, z telefonu...
środa, 22 sierpnia 2018
Skończyłam
haftować mojego pięknego "Fire & Ice". Wygląda tak:
Wyszyłam niespełna 54 000 krzyżyków w 14 kolorach a zajęło mi to trochę czasu, realnie rok, w tak zwanych "wolnych chwilach". Póki co, cieszę się haftem i planuję kolejny duży projekt.
Wyszyłam niespełna 54 000 krzyżyków w 14 kolorach a zajęło mi to trochę czasu, realnie rok, w tak zwanych "wolnych chwilach". Póki co, cieszę się haftem i planuję kolejny duży projekt.
poniedziałek, 30 lipca 2018
Sposób .....
na upały.
Nie do wiary, ale taka metoda mi pomaga: dziergam sobie chusty ulubionym wzorem (który znam na pamięć, więc myśleć nie muszę), obmyślam nowe dzianinowe projekty i ...... jest mi chłodniej, bo skoro dzianina to i zimno. Wiem, wiem, to wszystko kwestia świadomości i psychiki ale .... skoro pomaga to jest dobrze.
Ostatnio wydziergana, biała, "mgiełkowa" chusta:
Ma parę zalet a dwie najważniejsze: zapewne w stosownym czasie się przyda i druga zaleta: pozbywam się części włóczkowych zapasów.
Nie do wiary, ale taka metoda mi pomaga: dziergam sobie chusty ulubionym wzorem (który znam na pamięć, więc myśleć nie muszę), obmyślam nowe dzianinowe projekty i ...... jest mi chłodniej, bo skoro dzianina to i zimno. Wiem, wiem, to wszystko kwestia świadomości i psychiki ale .... skoro pomaga to jest dobrze.
Ostatnio wydziergana, biała, "mgiełkowa" chusta:
Ma parę zalet a dwie najważniejsze: zapewne w stosownym czasie się przyda i druga zaleta: pozbywam się części włóczkowych zapasów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















