Pokazywanie postów oznaczonych etykietą to i owo dla domu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą to i owo dla domu. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 stycznia 2020

Mini


firaneczka na kuchenne okno gotowa:



W weekend zawieszę ją w docelowym miejscu, tymczasem pyszni się na balkonie. Wzór znalazłam w sieci, dla chętnych wklejam poniżej.




wtorek, 7 stycznia 2020

Rozpoczęłam



moje robótkowanie w tym sezonie mocnym akcentem kolorystycznym.Koloru potrzebuję i ..... nie mogę się powstrzymać od wyboru zdecydowanych barw. Jak powiedziała moja przyjaciółka, w pewnym wieku tak się ma (hahaha).





Wzór z sieci, z Pinterestu (chyba).

piątek, 22 listopada 2019

Mały kocyk ale ciepły ....





Kocyk pozuje na stercie drewna i niektórzy prześmiewcy mówią, że tę stertę ogrzewam. A niech tam.... Ma jakieś 1,50 m x 1,50 m więc tylko tam udało mi się zrobić sensowną fotkę.  Robiłam go
( ten kocyk) długo. Serce do robótki straciłam szybko ale zmobilizowałam się i dokończyłam, bo nie cierpię "ufoków" w szafie. A i tak swoje odleżał. Teraz wyciągnęłam następną zaczętą rzecz, bo z powodu zeszłorocznego wypadku to i owo czekało na lepsze czasy.

czwartek, 5 października 2017

Więcej łapek

nie będzie, ta jest ostatnia:


Same błędy, muszę popracować solidnie (jakieś wskazówki ktoś ma?) nad szyciem patchworków. O ile lamówka na kolistych brzegach względnie mi wychodzi, o tyle lamowanie prostokątnych powierzchni wymaga  wiele mojej pracy i sporej wprawy. A tej mi brak. A na filmikach wygląda tak łatwo (jasne, łatwo, jak się umie a jak się uczy to same góry).
Spokojnego weekendu, oby nie wiało tak, jak Pogodynka zapowiada.

poniedziałek, 25 września 2017

Wzięło mnie ...

na szycie i powstały kolejne "łapki"



To nie koniec szyciowych projektów, są kolejne pomysły, a co z tego wyjdzie, zobaczymy.

czwartek, 7 września 2017

Patchworkowe

kuchenne łapki w jesiennym klimacie:


Nie tylko haftem krzyżykowym żyję, czasami uczę się czegoś nowego. I sporo jeszcze nauki przede mną, ale nie tracę ochoty.

czwartek, 6 kwietnia 2017

Na życzenie....

Prośba była konkretna: poduszeczka ma być różowa, najlepiej w białe kropki i jeszcze "uszyj mi wieże na niej". I jak tu odmówić małej miłośniczce paryskich klimatów? No, nie można, więc podusia jest:


Zdjęcie nienajlepsze, bo pogoda jaka jest, każdy widzi i tym samym światła niedostatek wielki.Na lepsze ujęcia nie mogłam czekać, bo podusię "gorącą", prosto spod igły pochwyciły rączki właścicielki.

wtorek, 19 lipca 2016

Kolejna

chusta zeszła z drutów ....



(rozmiar: 82  cm x 198 cm),

"Maki..." skończone, czekają na pranie i oprawę....



a na dywanie nowy projekt....


( całkiem słusznych rozmiarów: 210 cm x 225 cm)

Dzieje się trochę, tego lata. Pogodnych dni życzę Odwiedzającym i sobie też. Pa pa.

środa, 11 maja 2016

Nie do wiary!

Nie było mnie tutaj niemal dwa miesiące! Sama się zdziwiłam, jak ten czas leci.
W robótkach zawsze się coś dzieje. Robię różne projekty, niektóre powtarzalne, już pokazywane, więc nie zawracam nimi głowy Czytaczom bloga. Z nowych rzeczy na tamborku jest obrazek z serii "Kolorowa parasolka":



Poza tym "robi się" krakowski rynek (było o nim w poprzednim poście) i kolejne granny square. Jak ich będzie więcej - pokażę co i jak.
Słońca i wielu fajnych pomysłów Wam życzę.

środa, 16 marca 2016

Nowy - stary projekt

pojawił się na tamborku. Porzuciłam go kiedyś, bo zniechęciło mnie mnóstwo pół i ćwierć krzyżyków potrzebnych do wykończenia obrazka


Dzisiaj posiedziałam trochę nad wyszywaniem i stwierdziłam, że nie taki diabeł straszny i .... dam radę!

środa, 9 marca 2016

"Kawiarenka" skończona

o czym z największą przyjemnością donoszę! Oto ona:



Haft wykonałam na podstawie schematu i klucza kolorów zamieszczonych w "Kramie z robótkami" nr 9/2001. Łącznie wyszyłam 8640 krzyżyków w 19 kolorach.
Teraz oprawa. Poniżej fotki wykonane przez JA, w kolejności: obraz Vincenta Van Gogha "Uliczna kawiarenka" i portretowana kawiarenka, wygląd aktualny (czerwiec 2015).


Wiosennego nastroju życzę, do następnego wpisu.

niedziela, 31 stycznia 2016

Kończę styczniowe

robótki ciekawym, moim zdaniem, elementem.



Mała serwetusia była mi potrzebna i w oko wpadł mi schemat na takie maleństwo, więc szybko wydziergałam. Hmmm, kolor w oryginale jest bliższy zieleni.
Pozdrawiam.

czwartek, 28 stycznia 2016

Krótki kurs

jak zrobić serwetkę z poprzedniego postu. Do przygotowania tego mini kursu zainspirowała mnie Elżusia swoim komentarzem i z pewną dozą nieśmiałości pokazuję, co przygotowałam. Fotki nie najlepszej jakości bo za oknem deszczowo a w weekend będę bez sieci, więc zamieszczam takie, jakie mam.

Serwetka składa się z pięciu elementów (kwadratów).


Krok 1: robimy element środkowy, który jest identyczny z tym, jaki robi się w granny square. Kto robi kwadraciki babuni ten wie, dla niezorientowanych: 6 oczek łańcuszka zamknąć w okrąg, na tym okręgu wykonać 4 grupy słupków po 4 słupki w każdej grupie, rozdzielone 3 oczkami łańcuszka. Gotowy kwadracik na fotce 1.


Krok 2: - na każdym łuku (zrobionym z 3 oczek łańcuszka - żółty kwadracik) robimy 12 słupków (foto 2).


Krok 3: - półsłupkami obrabiamy poprzednie okrążenie. Na każdym łuku jest 12 półsłupków i po 1 półsłupku na łączeniu łuków - foto 3. Mamy gotowy pierwszy z pięciu kwadracików. Teraz pora na drugi z kwadratów i tutaj rozpoczynamy łączenie elementów.



Krok 4: - łączenie elementów wykonywane jest w trakcie obrabiania kwadracików półsłupkami. Elementy łączymy w miejscach oznaczonych strzałkami na fotce nr 4. Tych łączeń jest dwa a w przypadku ostatniego kwadracika łączeń jest trzy.



I na fotce nr 5 gotowy kwadracik - kwiatek. Robótka jest szybka i wdzięczna.
Mam nadzieję, że napisałam wszystko dość zrozumiale. Chętnie odpowiem na pytania, gdyby takie były.
Pozdrawiam i życzę udanego weekendu.

środa, 20 stycznia 2016

Przymiarka

Namówiona przez koleżankę zmierzyłam się z kwiatową serwetką, taką oto:



Robiona "na próbę", włóczką zamiast nici i z "obrazka" czyli z fotki, bo brak schematu. Pomyślę jeszcze nad kolorystyką, taką wiosenną, bo ta wersja kolorów niby wiosenna jest a jednak to nie to, co chciałam. I drugi temat do przemyślenia, jak ją, tę serwetkę wykorzystać. Jest dość mała, więc solo nie bardzo ma zastosowanie a jako podkładka będzie niepraktyczna ze względu na swoją trójwymiarowość.
Życzę wszystkim danego, wspaniałego weekendu ( ja zaczynam już w czwartek, wyjątkowa sprawa i wyjątkowo rozpieszczona się czuję).