Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty
piątek, 31 stycznia 2020
Nowy projekt
Wszystko z resztek. Wykorzystałam kolor bazowy do ostatniej nitki. Teraz pora na weekendowe "nicnierobienie", czyli kawiarnia, książka, piesza wycieczka. Do zobaczenia w nowym miesiącu.
środa, 15 stycznia 2020
Mini
firaneczka na kuchenne okno gotowa:
W weekend zawieszę ją w docelowym miejscu, tymczasem pyszni się na balkonie. Wzór znalazłam w sieci, dla chętnych wklejam poniżej.
sobota, 23 czerwca 2018
Szydełkowa...
Wpadłam na chwilę pokazać nową robótkę. Chciałam zrobić sobie dużą, szydełkową chustę, i jak postanowiłam, tak robię. Jest tyle:
Jeszcze trochę i będzie w sam raz.
Słonecznego weekendu!
Jeszcze trochę i będzie w sam raz.
Słonecznego weekendu!
sobota, 31 marca 2018
sobota, 4 listopada 2017
Dzieje się.....
taka oto chusta....szydełkiem tym razem.....
a druga, na drutach dziergana czeka na blokowanie....
Aktualnie w trakcie pracy jest, oprócz szydełkowej chusty z fotki powyżej, sweterek dla nastolatki według projektu własnego Młodej Damy i Haruni robiona na szaro.
a druga, na drutach dziergana czeka na blokowanie....
Aktualnie w trakcie pracy jest, oprócz szydełkowej chusty z fotki powyżej, sweterek dla nastolatki według projektu własnego Młodej Damy i Haruni robiona na szaro.
środa, 25 października 2017
czwartek, 5 października 2017
Więcej łapek
nie będzie, ta jest ostatnia:
Same błędy, muszę popracować solidnie (jakieś wskazówki ktoś ma?) nad szyciem patchworków. O ile lamówka na kolistych brzegach względnie mi wychodzi, o tyle lamowanie prostokątnych powierzchni wymaga wiele mojej pracy i sporej wprawy. A tej mi brak. A na filmikach wygląda tak łatwo (jasne, łatwo, jak się umie a jak się uczy to same góry).
Spokojnego weekendu, oby nie wiało tak, jak Pogodynka zapowiada.
Same błędy, muszę popracować solidnie (jakieś wskazówki ktoś ma?) nad szyciem patchworków. O ile lamówka na kolistych brzegach względnie mi wychodzi, o tyle lamowanie prostokątnych powierzchni wymaga wiele mojej pracy i sporej wprawy. A tej mi brak. A na filmikach wygląda tak łatwo (jasne, łatwo, jak się umie a jak się uczy to same góry).
Spokojnego weekendu, oby nie wiało tak, jak Pogodynka zapowiada.
niedziela, 31 stycznia 2016
Kończę styczniowe
robótki ciekawym, moim zdaniem, elementem.
Mała serwetusia była mi potrzebna i w oko wpadł mi schemat na takie maleństwo, więc szybko wydziergałam. Hmmm, kolor w oryginale jest bliższy zieleni.
Pozdrawiam.
Mała serwetusia była mi potrzebna i w oko wpadł mi schemat na takie maleństwo, więc szybko wydziergałam. Hmmm, kolor w oryginale jest bliższy zieleni.
Pozdrawiam.
czwartek, 28 stycznia 2016
Krótki kurs
jak zrobić serwetkę z poprzedniego postu. Do przygotowania tego mini kursu zainspirowała mnie Elżusia swoim komentarzem i z pewną dozą nieśmiałości pokazuję, co przygotowałam. Fotki nie najlepszej jakości bo za oknem deszczowo a w weekend będę bez sieci, więc zamieszczam takie, jakie mam.
Serwetka składa się z pięciu elementów (kwadratów).
Krok 3: - półsłupkami obrabiamy poprzednie okrążenie. Na każdym łuku jest 12 półsłupków i po 1 półsłupku na łączeniu łuków - foto 3. Mamy gotowy pierwszy z pięciu kwadracików. Teraz pora na drugi z kwadratów i tutaj rozpoczynamy łączenie elementów.
I na fotce nr 5 gotowy kwadracik - kwiatek. Robótka jest szybka i wdzięczna.
Mam nadzieję, że napisałam wszystko dość zrozumiale. Chętnie odpowiem na pytania, gdyby takie były.
Pozdrawiam i życzę udanego weekendu.
Serwetka składa się z pięciu elementów (kwadratów).
Krok 1: robimy element środkowy, który jest identyczny z tym, jaki robi się w granny square. Kto robi kwadraciki babuni ten wie, dla niezorientowanych: 6 oczek łańcuszka zamknąć w okrąg, na tym okręgu wykonać 4 grupy słupków po 4 słupki w każdej grupie, rozdzielone 3 oczkami łańcuszka. Gotowy kwadracik na fotce 1.
Krok 2: - na każdym łuku (zrobionym z 3 oczek łańcuszka - żółty kwadracik) robimy 12 słupków (foto 2).
Krok 4: - łączenie elementów wykonywane jest w trakcie obrabiania kwadracików półsłupkami. Elementy łączymy w miejscach oznaczonych strzałkami na fotce nr 4. Tych łączeń jest dwa a w przypadku ostatniego kwadracika łączeń jest trzy.
Mam nadzieję, że napisałam wszystko dość zrozumiale. Chętnie odpowiem na pytania, gdyby takie były.
Pozdrawiam i życzę udanego weekendu.
środa, 20 stycznia 2016
Przymiarka
Namówiona przez koleżankę zmierzyłam się z kwiatową serwetką, taką oto:
Robiona "na próbę", włóczką zamiast nici i z "obrazka" czyli z fotki, bo brak schematu. Pomyślę jeszcze nad kolorystyką, taką wiosenną, bo ta wersja kolorów niby wiosenna jest a jednak to nie to, co chciałam. I drugi temat do przemyślenia, jak ją, tę serwetkę wykorzystać. Jest dość mała, więc solo nie bardzo ma zastosowanie a jako podkładka będzie niepraktyczna ze względu na swoją trójwymiarowość.
Życzę wszystkim danego, wspaniałego weekendu ( ja zaczynam już w czwartek, wyjątkowa sprawa i wyjątkowo rozpieszczona się czuję).
poniedziałek, 11 stycznia 2016
Na szydełku.....
Rośnie pomału kocyk z kwadracików granny, w świątecznych kolorach, wszak do Bożego Narodzenia tylko 347 dni. Kwadracików ma być 600, aktualnie kończę pierwszą setkę.
Trochę walentynkowo także, jednak kocyk ma być świąteczny.
poniedziałek, 4 stycznia 2016
Najciekawsze moje prace
w minionym roku:
Te właśnie sprawiły mi najwięcej frajdy przy ich tworzeniu.
Serdecznie dziękuję za wpisy pod poprzednim postem i podzielenie się ze mną przemyśleniami. Wasze komentarze sprawiły mi ogromną radość i skrzydeł dodały.
Serdeczności załączam.
Te właśnie sprawiły mi najwięcej frajdy przy ich tworzeniu.
Serdecznie dziękuję za wpisy pod poprzednim postem i podzielenie się ze mną przemyśleniami. Wasze komentarze sprawiły mi ogromną radość i skrzydeł dodały.
Serdeczności załączam.
środa, 30 września 2015
Nie jestem pierwszą,
która we wrześniu zaczyna bożonarodzeniowe robótki. Na szydełku sympatyczne serwetki z choinkami. Kiedyś już takie robiłam, ale się "rozeszły", a motyw wdzięczny, więc jest powtórka. W bieli, z maleńkimi koralikami udającymi bombki:
Robiłam te serwetki w różnej wersji kolorystycznej, także cieniowane, jednak najładniej prezentują się w bieli.
I jeszcze schemat, gdyby ktoś miał ochotę:
O pochodzeniu schematu mogę napisać tylko tyle, że z sieci. Znalazłam go w czasach, gdy ledwie raczkowałam w internecie i nie w głowie było mi zapisywanie co i skąd, a teraz nie mogę podać źródła. Może ktoś wie, skąd "jego ród", to chętnie uzupełnię informacje.
środa, 9 września 2015
Znowu
porzucone robótki powróciły na mój warsztat. To będzie kocyk nr 2 w barwach jesieni. W zasadzie wszystkie elementy mam gotowe, wystarczy je tylko połączyć. No i nitki pochować, czego szczerze nie lubię:
wtorek, 25 sierpnia 2015
Porzucone robótki.
Postanowiłam rozprawić się z robótkami dawno rozpoczętymi i z różnych powodów niedokończonymi. Porzuconymi, jednym słowem. Dzisiaj już nawet nie wiem, dlaczego ich nie skończyłam. Na pierwszy ogień poszła patchworkowa serweta z lnu w biało-zieloną krateczkę. Jeden sobotni wieczór i ..... gotwa!
Następne robótki czekają a jest przy nich więcej do zrobienia więc zmykam. Pozdrawiam.
Następne robótki czekają a jest przy nich więcej do zrobienia więc zmykam. Pozdrawiam.
środa, 19 sierpnia 2015
Kocyk nr 1
robiony w tak zwanych wolnych chwilach wygląda tak:
Ma całkiem "słuszne" rozmiary: 160 cm x 140 cm i dużą zaletę: pochłonął mnóstwo włóczkowych resztek zalegających domowe zakamarki.
Ma całkiem "słuszne" rozmiary: 160 cm x 140 cm i dużą zaletę: pochłonął mnóstwo włóczkowych resztek zalegających domowe zakamarki.
sobota, 23 maja 2015
Z kwiatuszków,
a właściwie kwiatuchów( bo rozmiar mają "słuszny),"o których pisałam w poprzednim poście powstały podkładki.Miałam pierwotnie inne plany, ale wzrój jest "materiałożerny", więc muszę zadowolić się ty, co mam. A mam takie oto podkładki:
Sesja zdjęciowa z powodu pogody nie odbyła się w plenerze. Jeśli o pogodzie mowa to życzę Wam i sobie dużo słońca na nadchodzące dni. Pozdrawiam!
poniedziałek, 18 maja 2015
Oj, dawno
mnie tu nie było, aż trudno uwierzyć! Ale też nie miałam się czym pochwalić. Robótki zwolniły tempo, teraz co innego mnie absorbuje. Kiepski na robótki czas niebawem minie i wszystko, mam nadzieję, wróci do normy. Odrobinę jednak udaje mi się dziergać. Powstają kolejne kwiatowe elementy z bawełny:
A i ogród postanowił kolorystycznie się przyłączyć i moje sosny wyglądają tak:
Udanego, pogodnego i radosnego tygodnia wszystkim Zaglądającym, Podczytującym i Obserwującym życzę.
A i ogród postanowił kolorystycznie się przyłączyć i moje sosny wyglądają tak:
Udanego, pogodnego i radosnego tygodnia wszystkim Zaglądającym, Podczytującym i Obserwującym życzę.
wtorek, 14 kwietnia 2015
Pierwsza z kwiatowych
serwet gotowa. Hmmm ....., jaki to kolor? turkus? mięta? błękit? Dla mnie ładny, bez względu na to, czy go prawidłowo nazwę. Lubię ten kolor:
Serweta ma być nakryciem owalnego stolika, który "mieszka" w wiejskim domu więc fotka robiona jest na meblu, który był pod ręką. Wyszydełkowałam 25 kwiatów z nici Libella Ballet, 74% bawełna i 26% wiskoza, szydełko 3,5.
Serweta ma być nakryciem owalnego stolika, który "mieszka" w wiejskim domu więc fotka robiona jest na meblu, który był pod ręką. Wyszydełkowałam 25 kwiatów z nici Libella Ballet, 74% bawełna i 26% wiskoza, szydełko 3,5.
czwartek, 9 kwietnia 2015
Motyw kwiatowy
wpadł mi w oko na którymś z brazylijskich blogów i wprost nie mogłam się doczekać, kiedy zacznę go dziergać (wcześniej musiałam skończyć metryczkę). Na początek, w charakterze wprawek, powstały dwie serwetki, likwidując przy okazji resztki nici Maxi.
Po tych wprawkach mogę już "szaleć" z szydełkowaniem jednobarwnych i wielokolorowych elementów kwiatowych z których powstaną serwety i obrusy do wiejskiego domu.
Tym razem wykorzystuję bawełnę, która czekała i czekała na odpowiednią chwilę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























