Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odzież. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odzież. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 kwietnia 2020

Niebieski

sweterek, delikatny jak mgiełka, skończony





Szybko poszło ( nie licząc mojego niezdecydowania w w kwestii dekoltu), bo druty 8 mm. Waży niecałe 16 deko.

piątek, 31 stycznia 2020

Nowy projekt



Wszystko z resztek. Wykorzystałam kolor bazowy do ostatniej nitki. Teraz pora na weekendowe "nicnierobienie", czyli kawiarnia, książka, piesza wycieczka. Do zobaczenia w nowym miesiącu.

niedziela, 29 grudnia 2019

Zapomniane robótki

Zrobiłam i nie wszystkie pokazałam, bo zwyczajnie umknęło mi fotografowanie. Po kolei:

1. Chusta zrobiona kilka ładnych miesięcy temu


2.Z tego samego okresu czapeczka z resztek




3. Sweterek z haftem



4. I wreszcie zielone wdzianko z modnymi swego czasu bąblami



Kto śledzi mojego bloga to wie, że spóźnienie z dziewiarskimi trendami wzięło się z powypadkowej niesprawności prawej ręki. Ale udało mi się przywrócić jej sprawność ( no prawie) i powinno być dobrze na blogowo robótkowym podwórku.
Serdeczności na Nowy Rok.

piątek, 15 listopada 2019

Białe na czarnym

czyli jesienny sweterek.



Na środku sweterka zrobiłam podwójny warkocz, który w pewnym momencie staje się obramowaniem dekoltu.

poniedziałek, 4 listopada 2019

Październikowe robótki

Było ich kilka, robione od połowy września do końca października. Niektóre skończone czekają na ostateczny szlif czyli blokowanie. Inne są już w użyciu. Dzisiaj na fotce czekająca
na blokowanie chusta w kolorze bzu, wielokolorowa w trakcie dziergania i melanżowy sweterek. Już miał swój debiut.



Jak widać na zdjęciu - potrzebuję koloru. Następne październikowe prace niebawem.

poniedziałek, 15 stycznia 2018

Multi kolorowy...

cieplutki, w sam raz na dzisiejszą aurę (za oknem mam - 10 stopni)



Zdjęcie okropne, lepszego nie będzie, bo pada mi aparat. I tak cudem coś pstryknęłam.....czeka mnie ....nowy, będzie dobrze.

poniedziałek, 5 września 2016

Wrześniowe robótki

rozpoczął szaliczek- pajęczynka. Zrobiony z resztek moherowych włóczek, z przewodnim kolorem czarnym. Wymiary; 200 x 38 cm, druty 5,0:



Na drutach kolejny szaliczek, w innej tonacji, pokażę go niebawem.

niedziela, 21 sierpnia 2016

wtorek, 19 lipca 2016

Kolejna

chusta zeszła z drutów ....



(rozmiar: 82  cm x 198 cm),

"Maki..." skończone, czekają na pranie i oprawę....



a na dywanie nowy projekt....


( całkiem słusznych rozmiarów: 210 cm x 225 cm)

Dzieje się trochę, tego lata. Pogodnych dni życzę Odwiedzającym i sobie też. Pa pa.

niedziela, 10 lipca 2016

Nadal

nie przejmując się porami roku i dziergam, co mi w duszy gra. Tym razem w niebieskościach, takich delikatnych, pastelowych:



I dziergam dalej, wkrótce pokaże. Słońca i wypoczynku dobrego Wam życzę.

środa, 22 czerwca 2016

Nie na temat

robótka, ale tak mnie naszło, więc w pełnym słońcu, w upalny dzień, powstała taka chusta:





Delikatna i milusieńka.
Słonecznego weekendu, Kochani. Do następnego!

środa, 17 lutego 2016

W końcu jeszcze jest zima.....



Kiedyś robiłam już melanżową chustę, z tej właśnie włóczki, teraz powtórka. Całość zrobiona "na gładko", wykończenie z Charuni. Ciepła, lekka i milutka:



piątek, 2 stycznia 2015

Czapka nr 2 - grudniowa

z blogowej zabawy "12 czapek w jeden rok" w noworocznym poście.
Nie zdążyłam zrobić fotki i na czas pokazać czapki, więc zaległości nadrabiam dzisiaj. Czapka baaardzo ciepła z ręcznie przędzionej wełny, zrobiona ściegiem patentowym:


I jeszcze nasz ogrodowy bałwanek - noworoczne ręczne dzieło Saruni i Jej Taty:



Wszystkim Odwiedzającym, Czytelnikom i Sympatykom "robótek przy kawie" życzę Do Siego Roku!

środa, 12 listopada 2014

Czapka listopadowa,

pierwsza w blogowej zabawie "12 czapek w jeden rok". Powstała z resztek włóczki, rozweselona zabawnymi reniferkami (bo to chyba reniferki są?).


Jest ciepła, już to czuję. I zapewne się przyda na zimowe spacery po moich ulubionych Beskidach, wszak zima ma jednak nadejść. W swoim czasie.

niedziela, 14 września 2014

piątek, 15 sierpnia 2014

Nowe życie koszulki.

Zdjęcia mówią same, koszulka po liftingu wygląda tak (miała zbyt mały podkrój pachy więc przedłużyłam ramiączka i zamaskowałam szydełkowymi kwiatuszkami):


Fajnie się sprawdziła w upalne dni.

Witam serdecznie nową Obserwatorkę, miło mi Cię gościć.
Spokojnego, pogodnego weekendu wszystkim Gościom bloga życzę.

niedziela, 15 czerwca 2014

Utylizacja

resztek włóczek trwa w najlepsze. Zaprogramowałam się na tę okoliczność i w każdej wolnej chwili "dłubię" kwadraciki. Z tych, w kolorach od czerni i popielu do białego będzie kamizelka. Przyda się na jesienne chłodniejsze dni. Na razie jest tyle:


Powstaje niespiesznie ale będzie na czas.

Serdecznie witam nową Obserwatorkę a wszystkim Odwiedzającym życzę twórczego i słonecznego tygodnia.

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Granny po raz drugi,

tym razem w wersji chusty:




Mimo kiepskiej pogody udało mi się rankiem (wstałam o bladym świcie, jak na moje zwyczaje) zrobić dość przyzwoite zdjęcie w ogrodzie.
Chusta to ciąg dalszy mojej bitwy (o, robi się wpis militarny!) z resztkami rozmaitych włóczek, zalegającymi wszystkie możliwe wolne przestrzenie w domu. Nie powiem, że to koniec moich zmagań z tym tematem.
Słonecznego tygodnia Wam i sobie życzę.


niedziela, 13 kwietnia 2014

Dubluję

robótki w tym roku, tak się składa i już. Pisałam o tym swetrze TUTAJ, a dzisiaj pokazuję finalny produkt. Na wysyłkę czekał cały miesiąc, bo jego właścicielka wojażowała w tym czasie, więc w wysyłaniu go natychmiast po zrobieniu większego sensu nie było.


Kaptur robiłam razem z tyłem i przyznaję, że to dość ryzykowny pomysł. W razie poprawek jest mnóstwo prucia, które szczęśliwie, tym razem mnie ominęło. Kolejny raz na taki pomysł już nie pójdę. 




Widok z przodu .....




.... i jeszcze z boku. 
Przy okazji widać, jak sfatygowana jest moja "Gabryśka". Powinnam oddać ją w dobre ręce, by ktoś, kto się na tym zna, przywrócił jej dawną świetność, bo żal mi ją wyrzucać.