środa, 30 grudnia 2015

Z Nowym Rokiem

   Okres przełomu roku sprzyja rozmaitym ocenom, rozliczeniom, postanowieniom. Z nadzieją patrzymy w przyszłość, życzymy sobie, swoim bliskim i przyjaciołom spełnienia tego, o czym marzymy. Nie inaczej jest i u mnie. Życzę Rodzinie, Przyjaciołom i Znajomym Do Siego, 2016 Roku! Oby był dla nas życzliwy!
   Razem z życzeniami podarowałam Najbliższym opracowany przeze mnie kalendarz  na nadchodzący rok. Nie taki zwykły, ale kalendarz genealogiczny.




   Na jego karty przywołałam naszych Przodków i żyjących Krewnych, byśmy zobaczyli, w jakim miejscu jesteśmy i co, przekazane nam przez poprzedników, niesiemy dalej i przekazujemy. I jak się tak dobrze przyjrzeć tym zwykłym na pozór ludziom, to okazuje się, że są niezwykli. Swoją pracowitością, konsekwencją, odwagą, marzeniami, swoimi pasjami. Są wśród nich ludzie wielkiego serca i patriotyzmu, specjaliści różnych profesji, uczeni i utalentowani artyści, profesorowie ale też lekarze, górnicy i kolejarze, dziennikarze, aktorzy i podróżnicy. Wszyscy oni, krok po kroku, dzień po dniu budowali nasze lepsze od swojego jutro a my budujemy go dalej, dla naszych dzieci i wnuków.
   Żyjemy w kilku krajach na obu półkulach dokąd zaprowadziły nas zawieruchy wojenne minionego wieku oraz porywy serca. Łączą nas mocne korzenie tradycji i umiłowania rodzinnych stron a święta i przełom roku są okazją do uroczych, rodzinnych spotkań.
I wspominania naszych Poprzedników.

DO SIEGO ROKU, KOCHANI!

Równie serdeczne, noworoczne życzenia kieruję do Przyjaciół i Sympatyków bloga:

NIECH WAM SIĘ DARZY!

niedziela, 20 grudnia 2015

Koniec dzierganych bombek

w tym sezonie:


Poza nimi, nie robiłam innych świątecznych dekoracji (nie licząc choinkowej serwetki i kilku poduszeczek ze świątecznymi aplikacjami). Powodów ku temu było co najmniej kilka a najważniejszy to ten, że mam ich całkiem sporo z poprzednich lat. No i od wielu tygodni inne sprawy zajmują moją uwagę. Staram się jednak zaglądać na Wasze blogi i cieszyć oko różnościami. Mam oczywiście także robótkowe plany, pisać jednak o tym będę wtedy, gdy zabiorę się za ich realizację.
Pozdrawiam.

wtorek, 24 listopada 2015

Białe z niebieskim,

właściwie z ciemnym niebieskim- taka jest kolorystyka kolejnej partii norweskich bombek:






To nie  koniec produkcji, powstają następne. U mnie trochę mroźno, więc robótka jak najbardziej na czasie.
Do następnego poczytania.

poniedziałek, 2 listopada 2015

poniedziałek, 12 października 2015

Za oknem

dziś rano taki widok mnie powitał:


Idealnie wpasował się do robótek, które czekały na tak zwany czas wolny. No i ten czas, za sprawą śniegu się odnalazł, bo musiałam zmienić swoje plany.


Robię "skórki" na norweskie bombki dziergane i szyję powłoczki na poduchy. 
Podobno jesień niedługo wróci. Trzymajcie się ciepło i do następnego! Pozdrawiam.



środa, 30 września 2015

Nie jestem pierwszą,

która we wrześniu zaczyna bożonarodzeniowe robótki. Na szydełku sympatyczne serwetki z choinkami. Kiedyś już takie robiłam, ale się "rozeszły", a motyw wdzięczny, więc jest powtórka. W bieli, z maleńkimi koralikami udającymi bombki:


Robiłam te serwetki w różnej wersji kolorystycznej, także cieniowane, jednak najładniej prezentują się w bieli. 

I jeszcze schemat, gdyby ktoś miał ochotę:


O pochodzeniu schematu mogę napisać tylko tyle, że z sieci. Znalazłam go w czasach, gdy ledwie raczkowałam w internecie i nie w głowie było mi zapisywanie co i skąd, a teraz nie mogę podać źródła. Może ktoś wie, skąd "jego ród", to chętnie uzupełnię informacje.

środa, 9 września 2015

Znowu

porzucone robótki powróciły na mój warsztat. To będzie kocyk nr 2 w barwach jesieni. W zasadzie wszystkie elementy mam gotowe, wystarczy je tylko połączyć. No i nitki pochować, czego szczerze nie lubię:



czwartek, 27 sierpnia 2015

Madame JA w ramce

prezentuje się tak:



Pisałam o niej TU oraz TU a dzisiaj dostałam  od Właścicielki fotkę z oprawionym obrazkiem. Przyznaję, ramka dobrana super.
Foto autorstwa JA.

wtorek, 25 sierpnia 2015

Porzucone robótki.

Postanowiłam rozprawić się z robótkami dawno rozpoczętymi i z różnych powodów niedokończonymi. Porzuconymi, jednym słowem. Dzisiaj już nawet nie wiem, dlaczego ich nie skończyłam. Na pierwszy ogień poszła patchworkowa serweta z lnu w biało-zieloną krateczkę. Jeden sobotni wieczór i .....  gotwa!


Następne robótki czekają a jest przy nich więcej do zrobienia więc zmykam. Pozdrawiam.

środa, 19 sierpnia 2015

Kocyk nr 1

robiony w tak zwanych wolnych chwilach wygląda tak:



Ma całkiem "słuszne" rozmiary: 160 cm x 140 cm i dużą zaletę: pochłonął mnóstwo włóczkowych resztek zalegających domowe zakamarki.

czwartek, 25 czerwca 2015

Powodem

(jednym z kilku) blogowej absencji jest ten haft:


Udało mi się wyszyć obrazek w ciągu niespełna miesiąca. Przyznaję, było to szleństwo z mojej strony zdecydować się na wykonanie 19200 krzyżyków w 28 dni. Ale udało się i haft jest gotowy w terminie. Jutro wraca z oprawy a w niedzielę Pan M. podaruje go przyjacielowi z okazji jublileuszu kapłaństwa.
Wzór z czasopisma "Kram z robótkami" nr 7-8/2002.

sobota, 23 maja 2015

Z kwiatuszków,

a właściwie kwiatuchów( bo rozmiar mają "słuszny),"o których pisałam w poprzednim poście powstały podkładki.Miałam pierwotnie inne plany, ale wzrój jest "materiałożerny", więc muszę zadowolić się ty, co mam. A mam takie oto podkładki:


Sesja zdjęciowa z powodu pogody nie odbyła się w plenerze.  Jeśli o pogodzie mowa to życzę Wam i sobie dużo słońca na nadchodzące dni. Pozdrawiam!

poniedziałek, 18 maja 2015

Oj, dawno

mnie tu nie było, aż trudno uwierzyć! Ale też nie miałam się czym pochwalić. Robótki zwolniły tempo, teraz co innego mnie absorbuje. Kiepski na robótki czas niebawem minie i wszystko, mam nadzieję, wróci do normy. Odrobinę jednak udaje mi się dziergać. Powstają kolejne kwiatowe elementy z bawełny:



A i ogród postanowił kolorystycznie się przyłączyć i moje sosny wyglądają tak:



Udanego, pogodnego i radosnego tygodnia wszystkim Zaglądającym, Podczytującym i Obserwującym życzę.

wtorek, 14 kwietnia 2015

Pierwsza z kwiatowych

serwet gotowa. Hmmm .....,  jaki to kolor? turkus? mięta? błękit? Dla mnie ładny, bez względu na to, czy go prawidłowo nazwę. Lubię ten kolor:



Serweta ma być nakryciem owalnego stolika, który "mieszka" w wiejskim domu więc fotka robiona jest na meblu, który był pod ręką. Wyszydełkowałam 25 kwiatów z nici Libella Ballet, 74% bawełna i 26% wiskoza, szydełko 3,5.

czwartek, 9 kwietnia 2015

Motyw kwiatowy

wpadł mi w oko na którymś z brazylijskich blogów i wprost nie mogłam się doczekać, kiedy zacznę go dziergać (wcześniej musiałam skończyć metryczkę). Na początek, w charakterze wprawek, powstały dwie serwetki, likwidując przy okazji resztki nici Maxi.





Po tych wprawkach mogę już "szaleć" z szydełkowaniem jednobarwnych i wielokolorowych elementów kwiatowych z których powstaną serwety i obrusy do wiejskiego domu.



Tym razem wykorzystuję bawełnę, która czekała i czekała na odpowiednią chwilę.

wtorek, 7 kwietnia 2015

Metryczka

dla maleńkiej Dziewczynki, wnusi mojej Przyjaciółki. Powstała w iście ekspresowym tempie, a haftowało się ją, tę metryczkę rzecz jasna a nie Przyjaciółkę (oj, czasem robię karkołomną składnię)  bardzo sympatycznie.






niedziela, 29 marca 2015

Pierwsza

haftowana pisanka i jak na razie będzie ostatnią:



Nie jestem z niej zbytnio zadowolona, ma bowiem za dużo, jak na moje oczekiwania błędów w wykonaniu. Na poprawę tej pisanki i produkcję kolejnych  nie mam już, niestety, czasu. Hafciki poczekaja do następnej okazji.
Słonecznego i ciepłego popołudnia wszystkim życzę. U mnie słońce cudne i dość ciepło.

czwartek, 26 marca 2015

Wiosenna

szybka robótka- osłonka na doniczkę zrobiona szydełkiem z białego sznurka:


To moje drugie podejście do sznurków. Czy pozostanę z nimi na dłużej, czas pokaże.

poniedziałek, 23 marca 2015

Odświętny obrus,

inaczej obrus na wielkie okazje składający się z 9 kwadratów wyszytych haftem angielskim, a kwadraty rozdzielone są mereżką. Całość wykończona ręcznie robioną koronką szydełkową.







Może przemilczę, ile czasu zajęło mi jego wyszycie i obdzierganie. Czas proszę typować w latach.

Na koniec zdjęcie z Lanckorony, zrobione w  wejściu do galerii ceramiki (cuda tam są rozmaite!)


Pozdrawiam, udanego tygodnia!




sobota, 14 marca 2015

Chwalę się

prezentem od mojej kociewskiej Przyjaciółki, Reni:



Taki uroczy "dusik", jak Renia nazywa tę ozdobę, jest moją własnością od kilku dni. Przeszedł już rozmaite próby zastosowania  i ostatecznie będzie wszysty w dekolt bluzki.

Życzę udanego, miłego weekendu a ja wracam do moich krzyżyków. Zakrzyżykowałam sie bowiem na amen, mam ich coś około dwunastu tysięcy do zrobienia a jestem w 1/3 pracy.


piątek, 6 marca 2015

Madame JA, czyli

Jetting Around gotowa:


Oprawa leży w gestii właścicielki, co i jak z haftem zrobi, pokażę. Częścią marki JA są comiesięczne JA Café Travel Talk over Coffee (Chicago) i ten hafcik jest skromną ilustracją wydarzenia.
Życzę Wam i sobie pogodnego, ciepłego weekendu.

wtorek, 24 lutego 2015

Nadal

jestem w hafcikach. Trochę mam ich do wyszycia, to będą pamiątki z okazji chrztu i komunii. Zaczęłam od najprostszego, aby się "rozkręcić":


Słonecznego pogodnego tygodnia!

wtorek, 17 lutego 2015

W kocim klimacie


dzisiejszy wpis.


 Skoro 17 lutego, to z pewnością Dzień Kota. Do pierwszego lipca poczekają na swoje święto wszystkie Azory, Burki, Morusy, domowe i podwórzowe psiaki. Tymczasem krółuja koty:


oto Scarfy:


i jego ulubiona rozrywka:


oraz Rita - kot bez domu, dachowiec i blokowiec

odwiedzający nas regularnie, bo miała u nas swoja miskę. Niestety, zaginęła bez śladu.




piątek, 13 lutego 2015

Weekendowo i romantycznie



Kolejne obrazki z serii grafik Ty Wilsona czekają w kolejce.
Bawcie się dobrze, miłego weekendu.

(Fotka jaka jest, każdy widzi i  co tu tłumaczyć dlaczego. Jestem w domu wieczorami zazwyczaj a światło wtedy mało odpowiednie na robienie zdjęć)


wtorek, 10 lutego 2015

Na tamborku

nowy haft. To bedzie Miss DoDo a właściwie Madame Pola ( po małej przeróbce haftu). Poczatek wygląda tak:


Miłego tygodnia.

piątek, 30 stycznia 2015

Na pożegnanie stycznia

serwetka w energetycznym kolorze i zdecydowanie wiosennym motywie:


Tym razem też "powtórka", już kiedyś takie robiłam ale się "rozeszły". Ta jest dla mnie. Mam jeszcze kilka takich powtórzeń w plananch, więc sukcesywnie będą sie pojawiać.
Miłego weekendu ( ja już swój zaczynm za niespełna godzinę).

wtorek, 20 stycznia 2015

Prywaty odbrobinę

dzisiaj będzie. Optymistyczny obraz Saruni pt. "Gitara".



Olej na płótnie, autorka Sarah lat 9.

Pogodnego, kolorowego tygodnia życzę.

niedziela, 18 stycznia 2015

Szydełkowe wycinanki,

tak nazwał tę robótkę pewien sympatyczny, starszy Pan, który poprosił mnie o zrobienie kilku serwetek. Tak więc za oknem zimowa wiosna, na trawniku pojwiły się stokrotki


magnolia chwali sie całkiem okazałymi pąkami


a ja siedzę i dziergam "wycinanki". W kolorze wiosny mają być i ..... są w zieleni. Takiej wiosennej, niezbyt nasyconej:


To pierwsze z nich, egzemplarze są powtarzalne,z każdego wzoru kilka szuk więc dalszej produkcji pokazywać nie będę.
Jakiego Tygodnia Wam i sobie życzyć? Pełnego śniegu i słońca czy kontynuacji zimowej wiosny?
W każdym razie życzę pogody ducha. Do następnego wpisu.