dzierganie norweskich bombek choinkowych i od kilku lat przed świętami powstają kolejne. Dzisiaj pokaże dwie z nich, te, które wymagały trochę więcej pracy:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą druty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą druty. Pokaż wszystkie posty
sobota, 12 grudnia 2020
niedziela, 5 kwietnia 2020
Niebieski
sweterek, delikatny jak mgiełka, skończony
Szybko poszło ( nie licząc mojego niezdecydowania w w kwestii dekoltu), bo druty 8 mm. Waży niecałe 16 deko.
poniedziałek, 30 marca 2020
Na przełom zimy
i wiosny robię piórkowy, błękitny sweterek:
Dokończyć rękawy i gotowy. Będę w nich chodzić.... no właśnie, gdzie? Póki co z pokoju do garderoby. Książka w tle na poprawę nastroju.
Dokończyć rękawy i gotowy. Będę w nich chodzić.... no właśnie, gdzie? Póki co z pokoju do garderoby. Książka w tle na poprawę nastroju.
niedziela, 29 grudnia 2019
Zapomniane robótki
Zrobiłam i nie wszystkie pokazałam, bo zwyczajnie umknęło mi fotografowanie. Po kolei:
1. Chusta zrobiona kilka ładnych miesięcy temu
2.Z tego samego okresu czapeczka z resztek
3. Sweterek z haftem
4. I wreszcie zielone wdzianko z modnymi swego czasu bąblami
Kto śledzi mojego bloga to wie, że spóźnienie z dziewiarskimi trendami wzięło się z powypadkowej niesprawności prawej ręki. Ale udało mi się przywrócić jej sprawność ( no prawie) i powinno być dobrze na blogowo robótkowym podwórku.
Serdeczności na Nowy Rok.
1. Chusta zrobiona kilka ładnych miesięcy temu
2.Z tego samego okresu czapeczka z resztek
3. Sweterek z haftem
4. I wreszcie zielone wdzianko z modnymi swego czasu bąblami
Kto śledzi mojego bloga to wie, że spóźnienie z dziewiarskimi trendami wzięło się z powypadkowej niesprawności prawej ręki. Ale udało mi się przywrócić jej sprawność ( no prawie) i powinno być dobrze na blogowo robótkowym podwórku.
Serdeczności na Nowy Rok.
piątek, 22 listopada 2019
Mały kocyk ale ciepły ....
Kocyk pozuje na stercie drewna i niektórzy prześmiewcy mówią, że tę stertę ogrzewam. A niech tam.... Ma jakieś 1,50 m x 1,50 m więc tylko tam udało mi się zrobić sensowną fotkę. Robiłam go
( ten kocyk) długo. Serce do robótki straciłam szybko ale zmobilizowałam się i dokończyłam, bo nie cierpię "ufoków" w szafie. A i tak swoje odleżał. Teraz wyciągnęłam następną zaczętą rzecz, bo z powodu zeszłorocznego wypadku to i owo czekało na lepsze czasy.
piątek, 15 listopada 2019
Białe na czarnym
czyli jesienny sweterek.
Na środku sweterka zrobiłam podwójny warkocz, który w pewnym momencie staje się obramowaniem dekoltu.
Na środku sweterka zrobiłam podwójny warkocz, który w pewnym momencie staje się obramowaniem dekoltu.
poniedziałek, 30 lipca 2018
Sposób .....
na upały.
Nie do wiary, ale taka metoda mi pomaga: dziergam sobie chusty ulubionym wzorem (który znam na pamięć, więc myśleć nie muszę), obmyślam nowe dzianinowe projekty i ...... jest mi chłodniej, bo skoro dzianina to i zimno. Wiem, wiem, to wszystko kwestia świadomości i psychiki ale .... skoro pomaga to jest dobrze.
Ostatnio wydziergana, biała, "mgiełkowa" chusta:
Ma parę zalet a dwie najważniejsze: zapewne w stosownym czasie się przyda i druga zaleta: pozbywam się części włóczkowych zapasów.
Nie do wiary, ale taka metoda mi pomaga: dziergam sobie chusty ulubionym wzorem (który znam na pamięć, więc myśleć nie muszę), obmyślam nowe dzianinowe projekty i ...... jest mi chłodniej, bo skoro dzianina to i zimno. Wiem, wiem, to wszystko kwestia świadomości i psychiki ale .... skoro pomaga to jest dobrze.
Ostatnio wydziergana, biała, "mgiełkowa" chusta:
Ma parę zalet a dwie najważniejsze: zapewne w stosownym czasie się przyda i druga zaleta: pozbywam się części włóczkowych zapasów.
poniedziałek, 15 stycznia 2018
Multi kolorowy...
cieplutki, w sam raz na dzisiejszą aurę (za oknem mam - 10 stopni)
Zdjęcie okropne, lepszego nie będzie, bo pada mi aparat. I tak cudem coś pstryknęłam.....czeka mnie ....nowy, będzie dobrze.
Zdjęcie okropne, lepszego nie będzie, bo pada mi aparat. I tak cudem coś pstryknęłam.....czeka mnie ....nowy, będzie dobrze.
sobota, 4 listopada 2017
Dzieje się.....
taka oto chusta....szydełkiem tym razem.....
a druga, na drutach dziergana czeka na blokowanie....
Aktualnie w trakcie pracy jest, oprócz szydełkowej chusty z fotki powyżej, sweterek dla nastolatki według projektu własnego Młodej Damy i Haruni robiona na szaro.
a druga, na drutach dziergana czeka na blokowanie....
Aktualnie w trakcie pracy jest, oprócz szydełkowej chusty z fotki powyżej, sweterek dla nastolatki według projektu własnego Młodej Damy i Haruni robiona na szaro.
czwartek, 18 maja 2017
Wędrowniczka,
chusta o takiej "wdzięcznej" nazwie skończona. Wędrowała ze mną w różne miejsca i w wolnej chwili była dziergana a wygląda tak:
Nitka wyrobiona do ostatniego centymetra, co cieszy mnie bardzo, bo od jakiegoś czasu dość często z tej włóczki dziergałam i ten motek był ostatnim. Teraz mogę zmienić klimaty, bo kolory na chuście nie są "moje", ale chusta już została "adoptowana", więc i ten kłopot mam z głowy. Mogę myśleć o kolejnych dziergadełkach.
Nitka wyrobiona do ostatniego centymetra, co cieszy mnie bardzo, bo od jakiegoś czasu dość często z tej włóczki dziergałam i ten motek był ostatnim. Teraz mogę zmienić klimaty, bo kolory na chuście nie są "moje", ale chusta już została "adoptowana", więc i ten kłopot mam z głowy. Mogę myśleć o kolejnych dziergadełkach.
czwartek, 11 maja 2017
Postępy
w haftowaniu Fire & Ice jak na załączonej fotografii:
Jako przerywnik i umilacz w podróży na rozmaite zajęcia służy kolejna chusta:
Wzór nieskomplikowany, taki ma być, bo dziergam w dziwnych miejscach.
Życzę Wam i sobie pogodnego, słonecznego weekendu.
Jako przerywnik i umilacz w podróży na rozmaite zajęcia służy kolejna chusta:
Wzór nieskomplikowany, taki ma być, bo dziergam w dziwnych miejscach.
Życzę Wam i sobie pogodnego, słonecznego weekendu.
piątek, 3 marca 2017
poniedziałek, 16 stycznia 2017
Taki jest
ten niedawno rozpoczęty 2017 rok: dzierganie i czytanie, choć więcej tego czytania obecnie. Przy ciepłym kominku lub pod kocykiem, bo za oknem ziąb.
czwartek, 29 grudnia 2016
Taki był
2016 rok w robótkach:
Więcej miałam planów, ale jak zwykle życie weryfikowało moje zamiary. Może powinnam inaczej planować? Pomyślę nad tym w najbliższych dniach.
Szampańskiej zabawy życzę Moi Mili! Do zobaczenia!
Więcej miałam planów, ale jak zwykle życie weryfikowało moje zamiary. Może powinnam inaczej planować? Pomyślę nad tym w najbliższych dniach.
Szampańskiej zabawy życzę Moi Mili! Do zobaczenia!
środa, 28 września 2016
Wrześniowa
w kolorze wrzosów:
Wyszła dość duża, włóczka Mohair Special Ebruli, druty nr 5, jeden motek 100 gramowy.
Uparcie dziergam dalej.
Wyszła dość duża, włóczka Mohair Special Ebruli, druty nr 5, jeden motek 100 gramowy.
Uparcie dziergam dalej.
wtorek, 20 września 2016
Powtarzam się...
ale chyba pora na takie robótki.
Kolejna chusta, melanżowa, we wrzosowym kolorze.
A na drutach następna, też w melanżu, ale w innych odcieniach:
Kolejna chusta, melanżowa, we wrzosowym kolorze.
A na drutach następna, też w melanżu, ale w innych odcieniach:
poniedziałek, 5 września 2016
Wrześniowe robótki
rozpoczął szaliczek- pajęczynka. Zrobiony z resztek moherowych włóczek, z przewodnim kolorem czarnym. Wymiary; 200 x 38 cm, druty 5,0:
Na drutach kolejny szaliczek, w innej tonacji, pokażę go niebawem.
Na drutach kolejny szaliczek, w innej tonacji, pokażę go niebawem.
niedziela, 21 sierpnia 2016
I kolejna chusta,
trochę popielu i trochę mięty. Wykończenie według mojego pomysłu.
Tego lata tak mam, dziergam chusty.
Tego lata tak mam, dziergam chusty.
środa, 17 sierpnia 2016
wtorek, 19 lipca 2016
Kolejna
chusta zeszła z drutów ....
(rozmiar: 82 cm x 198 cm),
"Maki..." skończone, czekają na pranie i oprawę....
a na dywanie nowy projekt....
( całkiem słusznych rozmiarów: 210 cm x 225 cm)
Dzieje się trochę, tego lata. Pogodnych dni życzę Odwiedzającym i sobie też. Pa pa.
(rozmiar: 82 cm x 198 cm),
"Maki..." skończone, czekają na pranie i oprawę....
a na dywanie nowy projekt....
( całkiem słusznych rozmiarów: 210 cm x 225 cm)
Dzieje się trochę, tego lata. Pogodnych dni życzę Odwiedzającym i sobie też. Pa pa.
Subskrybuj:
Posty (Atom)














