Byli mi ojcem i matką, tylko ich miałam......
czwartek, 22 stycznia 2015
wtorek, 20 stycznia 2015
Prywaty odbrobinę
dzisiaj będzie. Optymistyczny obraz Saruni pt. "Gitara".
Olej na płótnie, autorka Sarah lat 9.
Pogodnego, kolorowego tygodnia życzę.
Olej na płótnie, autorka Sarah lat 9.
Pogodnego, kolorowego tygodnia życzę.
niedziela, 18 stycznia 2015
Szydełkowe wycinanki,
tak nazwał tę robótkę pewien sympatyczny, starszy Pan, który poprosił mnie o zrobienie kilku serwetek. Tak więc za oknem zimowa wiosna, na trawniku pojwiły się stokrotki
a ja siedzę i dziergam "wycinanki". W kolorze wiosny mają być i ..... są w zieleni. Takiej wiosennej, niezbyt nasyconej:
To pierwsze z nich, egzemplarze są powtarzalne,z każdego wzoru kilka szuk więc dalszej produkcji pokazywać nie będę.
Jakiego Tygodnia Wam i sobie życzyć? Pełnego śniegu i słońca czy kontynuacji zimowej wiosny?
W każdym razie życzę pogody ducha. Do następnego wpisu.
magnolia chwali sie całkiem okazałymi pąkami
To pierwsze z nich, egzemplarze są powtarzalne,z każdego wzoru kilka szuk więc dalszej produkcji pokazywać nie będę.
Jakiego Tygodnia Wam i sobie życzyć? Pełnego śniegu i słońca czy kontynuacji zimowej wiosny?
W każdym razie życzę pogody ducha. Do następnego wpisu.
czwartek, 8 stycznia 2015
Podsumowanie i planowanie.
W minionym roku zrobiłam 64 prace, mniejsze i większe projekty, różnymi technikami ( druty, szydełko, haft, szycie), a niektóre z nich kilkakrotnie powtórzone. Nie udało mi się dokończyć tylko jednej z nich: pledu z kwadracików granny. Złożyło sie na to kilka przyczyn a najważniejszą jest remont i przebudowa części domu, która ma to do siebie, że TRWA. Do zdjęcia wybrałem niektóre z prac, te najbardziej charakterystyczne:
Wczoraj pożegnaliśmy naszą choinkę:
Powędrowała do schowka i powróci za 11 miesięcy, by znowu cieszyć nas swoim widokiem.
Plany robótkowe mam całkiem spore i aż boję się głośno o nich wspominać, by nie skończyło się tak jak z pledem. Skoro o nim mowa, to muszę go dokończyć. Nadal będę robić czapki w blogowej zabawie "12 czapek w jeden rok"a poza tym jest na nie zapotrzebowanie. O haft krzyżykowy upomniała się Córcia i jest już na tamborku jego początek. Poza tym mam ciekawy pomysł na chustę i kamizelkę, a marzą mi się co najmniej dwa swetry. Może na tym zakończę noworoczną wylicznkę albo przewrotnie wymienię rzeczy, których z całą pewnością nie zrobię, ech......
Spokojnego wieczoru!
Wczoraj pożegnaliśmy naszą choinkę:
Powędrowała do schowka i powróci za 11 miesięcy, by znowu cieszyć nas swoim widokiem.
Plany robótkowe mam całkiem spore i aż boję się głośno o nich wspominać, by nie skończyło się tak jak z pledem. Skoro o nim mowa, to muszę go dokończyć. Nadal będę robić czapki w blogowej zabawie "12 czapek w jeden rok"a poza tym jest na nie zapotrzebowanie. O haft krzyżykowy upomniała się Córcia i jest już na tamborku jego początek. Poza tym mam ciekawy pomysł na chustę i kamizelkę, a marzą mi się co najmniej dwa swetry. Może na tym zakończę noworoczną wylicznkę albo przewrotnie wymienię rzeczy, których z całą pewnością nie zrobię, ech......
Spokojnego wieczoru!
piątek, 2 stycznia 2015
Czapka nr 2 - grudniowa
z blogowej zabawy "12 czapek w jeden rok" w noworocznym poście.
Nie zdążyłam zrobić fotki i na czas pokazać czapki, więc zaległości nadrabiam dzisiaj. Czapka baaardzo ciepła z ręcznie przędzionej wełny, zrobiona ściegiem patentowym:
Nie zdążyłam zrobić fotki i na czas pokazać czapki, więc zaległości nadrabiam dzisiaj. Czapka baaardzo ciepła z ręcznie przędzionej wełny, zrobiona ściegiem patentowym:
I jeszcze nasz ogrodowy bałwanek - noworoczne ręczne dzieło Saruni i Jej Taty:
Wszystkim Odwiedzającym, Czytelnikom i Sympatykom "robótek przy kawie" życzę Do Siego Roku!
środa, 24 grudnia 2014
WESOŁYCH ŚWIĄT!
Pełnych radości, spokoju, miłości, niezapomnianych chwil w rodzinnym gronie.
P.S. Fotka autorstwa Córci
sobota, 20 grudnia 2014
Przedświąteczne klimaty.
Powoli, w przerwie pomiędzy światecznymi przygotowaniami komponuję dekoracje. Sporo tegorocznych robótek zmieniło właściciela, zanim zrobiłam im fotki. Pozostały ze mną skandynawskie bombki, którymi nie mogę się nacieszyć. Komplet powiększył sie o te na fotce, z reniferkiem i aniołkiem:
Pozostały też niektóre szydełkowe, usztywnione nareszcie perfekcyjnie, dzięki nieocenionym wskazówkom Gosi - dziękuję Gosiu! Udało się nawet usztywnić te robione z metalizowanych nici (fotka będzie póżniej, muszę się do nich dostać):
Zmykam do zajęć życząc pogodnego, spokojnego weekendu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











