na bis wygląda tak:
Mam nadzieję, że spodoba się właścicielce. Delikatnie połyskuje w nim złota niteczka. Marnie te refleksy widać na fotce. Nie udało mi się pokazać na zdjęciu całej urody połaczenia beżowej i złotej nici. No i nie popisałam się aranżacją zdjęcia. Czas mnie goni i jak widać zrobiłam jak zrobiłam. Wniosek jednak wyciągam taki, że choćby nie wiem co, muszę mieć czas na porządne "obfocenie" robótki.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akcesoria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akcesoria. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 4 marca 2012
czwartek, 23 lutego 2012
Mówisz.....
i masz! Moja Ulubiona Dziewczyna poprosiła o szydełkowy kołnierzyk. Szary ze srebrną nitką lub beżowy ze złotą. W wolnej chwili powstał pierwszy z nich, w odcieniach szarości (a miało nie być robótek do końca ferii, haha):
Właściwy kolor to ten na manekinie. Wzór najprostszy z możliwych. Jakoś nie pasował mi do nitki żaden ekstra wymyślny wzór. Poza tym ograniczała mnie ilość srebrnej nitki, którą miałam do dyspozycji.W pasmanterii nie było wiecej. Kiedyś pisałam już o niedogodności, jaką jest jedyna pasmanteria w promieniu nastu kilometrów.
Rodzinna Artystka zakończyła cykl rysunków z kotkami w roli głównej. Przerzuciła swoje pomysły na pieski i powstał taki rysunek:
W Paint - tak lubi najbardziej. Brak kolorów, bo Dzidzia spieszyła się na lodowisko. A po powrocie już nie mogła pokolorować, bo ręka w gipsie. Obiecałam Saruni, że rysunek pokaże taki, jaki jest.
Właściwy kolor to ten na manekinie. Wzór najprostszy z możliwych. Jakoś nie pasował mi do nitki żaden ekstra wymyślny wzór. Poza tym ograniczała mnie ilość srebrnej nitki, którą miałam do dyspozycji.W pasmanterii nie było wiecej. Kiedyś pisałam już o niedogodności, jaką jest jedyna pasmanteria w promieniu nastu kilometrów.
Rodzinna Artystka zakończyła cykl rysunków z kotkami w roli głównej. Przerzuciła swoje pomysły na pieski i powstał taki rysunek:
W Paint - tak lubi najbardziej. Brak kolorów, bo Dzidzia spieszyła się na lodowisko. A po powrocie już nie mogła pokolorować, bo ręka w gipsie. Obiecałam Saruni, że rysunek pokaże taki, jaki jest.
niedziela, 19 lutego 2012
Ferie
na półmetku, robótki w szufladzie czyli nic się nie dzieje robótkowo i tak będzie przez najbliższy czas. Do końca ferii.
Pokażę zatem nie swoje dzieła. Pierwsza praca to koronkowy, szydełkowy kołnierzyk,
prezent od mojej szydełkującej siostry, Dorotki. Czarny z dodatkiem złotej nitki. Świetnie się sprawdza z czarną dzianiną.
Druga praca to rysunek Saruni czyli ciąg dalszy kociego serialu:
Czy będą następne rysunki z kotami w roli głównej, wkrótce się okaże.
Dziękuję za sympatyczne i serdeczne komentarzepod poprzednim postem. Odpowiedzi moje są pod komentarzami.
Pokażę zatem nie swoje dzieła. Pierwsza praca to koronkowy, szydełkowy kołnierzyk,
prezent od mojej szydełkującej siostry, Dorotki. Czarny z dodatkiem złotej nitki. Świetnie się sprawdza z czarną dzianiną.
Druga praca to rysunek Saruni czyli ciąg dalszy kociego serialu:
Czy będą następne rysunki z kotami w roli głównej, wkrótce się okaże.
Dziękuję za sympatyczne i serdeczne komentarzepod poprzednim postem. Odpowiedzi moje są pod komentarzami.
wtorek, 31 stycznia 2012
Mam
czapkę w warkocze. Taką, jaką chciałam mieć:
Gdyby nie siarczyste mrozy w ostatnich dniach, pewnie by jej nie było.
Projekt i wykonanie moje.
Gdyby nie siarczyste mrozy w ostatnich dniach, pewnie by jej nie było.
Projekt i wykonanie moje.
wtorek, 8 listopada 2011
Peruwianka
z braku modelki prezentuje się na ....piłce. Skorzystałam z opisu przygotowanego przez Zdzid, wprowadzając pewne modyfikacje.
niedziela, 30 października 2011
Na szybko,
z potrzeby chwili, powstała taka oto broszka? zapinka? do kamizelki:
Tutaj już w docelowym miejscu. Zdjecie takie sobie ale chyba najbliższe własciwej kolorystyce. Zarówna czarny jak i czerwony niezbyt lubią flesz.
Dobrego, słonecznego tygodnia i dużo czasu na robótki Gościom bloga i sobie życzę.
Tutaj już w docelowym miejscu. Zdjecie takie sobie ale chyba najbliższe własciwej kolorystyce. Zarówna czarny jak i czerwony niezbyt lubią flesz.
Dobrego, słonecznego tygodnia i dużo czasu na robótki Gościom bloga i sobie życzę.
wtorek, 25 października 2011
Ostatnie?
W oryginale są w zdecydowanie ciemniejszym kolorze. Robione na pięciu drutach według "przepisu" z blogu http://drutoterapia.blogspot.com/ - dziergało się świetnie. Wszystko jasno i dokładnie opisane. Nie obeszło się bez błędu a było nim zrobienie ich z podwójnej nitki. Są zbyt sztywne. Następne ? miało ich nie być - będą z pojedynczej nitki.
I na koniec dzisiejszego wpisu podziękowanie za odwiedziny i komentarze. Pozdrawiam.
sobota, 8 października 2011
Jesienne klimaty....
w domu i ogrodzie:
Na fotce ostatnie plony i ostatnie szydełkowe mitenki. Teraz spodobało mi sie dzierganie na pięciu drutach i kolejne mitenki będą już dziergane a nie szydełkowane. Kolory włóczek przekłamane. Mitenki z sową maja kolor taki jak na drugim zdjęciu, robionym w domu:
Na fotce ostatnie plony i ostatnie szydełkowe mitenki. Teraz spodobało mi sie dzierganie na pięciu drutach i kolejne mitenki będą już dziergane a nie szydełkowane. Kolory włóczek przekłamane. Mitenki z sową maja kolor taki jak na drugim zdjęciu, robionym w domu:
Życzę dobrego, relaksującego weekendu.
czwartek, 24 lutego 2011
Monotematyczna
jestem, ale zima nie odpuszcza i taka jest potrzeba chwili. Czyli kolejne mitenki, tym razem szare z kwiatuszkiem i perełkowym koralikiem.
niedziela, 23 stycznia 2011
Znacie
to uczucie? Robótki "wyszły" z domu a fotek brak. Zapomniałam. Na pocieszenie została mi para mitenek z motylkiem. Zrobiona nadprogramowo.
Dobrego, udanego tygodnia życzę.
niedziela, 16 stycznia 2011
Sezon
na chusty i mitenki trwa. Rozpoczynające się ferie powodują większe zainteresowanie nimi.
Czerwony Gucio, druty 4,5 mm - to 12 moja chusta.
Mitenki najprostsze z możliwych, bez ozdób. Włóczka Malwa, szydełko nr 4,0
Czerwony Gucio, druty 4,5 mm - to 12 moja chusta.
Mitenki najprostsze z możliwych, bez ozdób. Włóczka Malwa, szydełko nr 4,0
Subskrybuj:
Posty (Atom)












