w minionym roku:
Te właśnie sprawiły mi najwięcej frajdy przy ich tworzeniu.
Serdecznie dziękuję za wpisy pod poprzednim postem i podzielenie się ze mną przemyśleniami. Wasze komentarze sprawiły mi ogromną radość i skrzydeł dodały.
Serdeczności załączam.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą specjalne okazje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą specjalne okazje. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 4 stycznia 2016
czwartek, 25 czerwca 2015
Powodem
(jednym z kilku) blogowej absencji jest ten haft:
Udało mi się wyszyć obrazek w ciągu niespełna miesiąca. Przyznaję, było to szleństwo z mojej strony zdecydować się na wykonanie 19200 krzyżyków w 28 dni. Ale udało się i haft jest gotowy w terminie. Jutro wraca z oprawy a w niedzielę Pan M. podaruje go przyjacielowi z okazji jublileuszu kapłaństwa.
Wzór z czasopisma "Kram z robótkami" nr 7-8/2002.
Udało mi się wyszyć obrazek w ciągu niespełna miesiąca. Przyznaję, było to szleństwo z mojej strony zdecydować się na wykonanie 19200 krzyżyków w 28 dni. Ale udało się i haft jest gotowy w terminie. Jutro wraca z oprawy a w niedzielę Pan M. podaruje go przyjacielowi z okazji jublileuszu kapłaństwa.
Wzór z czasopisma "Kram z robótkami" nr 7-8/2002.
wtorek, 21 kwietnia 2015
wtorek, 7 kwietnia 2015
Metryczka
dla maleńkiej Dziewczynki, wnusi mojej Przyjaciółki. Powstała w iście ekspresowym tempie, a haftowało się ją, tę metryczkę rzecz jasna a nie Przyjaciółkę (oj, czasem robię karkołomną składnię) bardzo sympatycznie.
wtorek, 24 lutego 2015
Nadal
jestem w hafcikach. Trochę mam ich do wyszycia, to będą pamiątki z okazji chrztu i komunii. Zaczęłam od najprostszego, aby się "rozkręcić":
Słonecznego pogodnego tygodnia!
środa, 6 sierpnia 2014
Finiszuję
powoli z haftem ślubnym. Dzisiaj wygląda tak:
Pozostało jeszcze kilka kresek do wyszycia i wtedy będzie koniec.
Poza tym mam kilka rzeczy (jak zwykle!) rozpoczętych, niektóre niemal gotowe i tylko trochę samodyscypliny potrzeba ( a tak ładnie mówi się o braku czasu), by rzeczy się doczekały finału.
Do następnego, pogodnych dni!
Pozostało jeszcze kilka kresek do wyszycia i wtedy będzie koniec.
Poza tym mam kilka rzeczy (jak zwykle!) rozpoczętych, niektóre niemal gotowe i tylko trochę samodyscypliny potrzeba ( a tak ładnie mówi się o braku czasu), by rzeczy się doczekały finału.
Do następnego, pogodnych dni!
poniedziałek, 7 stycznia 2013
Zasługuje
na pokazanie frywolitkowa bransoletka ozdobiona czarnymi cekinami i delikatnymi perełkami - dzieło mojej Przyjaciółki:
Prawda, że piękna?
Witam serdecznie nowych Obserwatorów. Jest mi bardzo miło Was gościć.
Dobrego i pogodnego tygodnia życzę wszystkim odwiedzającym.
Prawda, że piękna?
Witam serdecznie nowych Obserwatorów. Jest mi bardzo miło Was gościć.
Dobrego i pogodnego tygodnia życzę wszystkim odwiedzającym.
wtorek, 6 listopada 2012
poniedziałek, 3 września 2012
środa, 23 maja 2012
W temacie komunijnym
ostatnia w tym sezonie praca:
Wzór haftu pochodzi z Kramu z robótkami 4/2002. Haft krzyżykowy muliną Ariadna oraz złotymi, malutkimi koralikami.
Obrazek zamówiony przez babcię na uroczystość Jej wnuczka, która przypada w najbliższą niedzielę. Umowa z klientką była taka: ja haftuję, ona oprawia obrazek, dlatego na fotce jest bez ramek. Czekam na obiecane zdjęcie haftu w ramce. Pokażę jak tylko dostanę.
Wzór haftu pochodzi z Kramu z robótkami 4/2002. Haft krzyżykowy muliną Ariadna oraz złotymi, malutkimi koralikami.
Obrazek zamówiony przez babcię na uroczystość Jej wnuczka, która przypada w najbliższą niedzielę. Umowa z klientką była taka: ja haftuję, ona oprawia obrazek, dlatego na fotce jest bez ramek. Czekam na obiecane zdjęcie haftu w ramce. Pokażę jak tylko dostanę.
niedziela, 13 maja 2012
Zdziwienie
moje było wielkie, gdy zobaczyłam własną, przez siebie wyszytą karteczkę. Takich krzywulców się nie spodziewałam! I to już na gotowej pracy, wyjętej dzisiejszym świtem spod encyklopedii, która pełniła rolę przyciskacza. By karteczka dobrze się skleiła. No i się skleiła i wykrzywiła przy okazji swoją haftowaną wkładkę.
Pośpiech to nie jest dobry sojusznik ręczych robótek. Nawet nie miałam szansy na poprawę ani tym bardziej na wyszycie nowej, bo.....uroczystość była dzisiaj.... cóż, bez tej karteczki obyć się musiało.
Pośpiech to nie jest dobry sojusznik ręczych robótek. Nawet nie miałam szansy na poprawę ani tym bardziej na wyszycie nowej, bo.....uroczystość była dzisiaj.... cóż, bez tej karteczki obyć się musiało.
piątek, 17 lutego 2012
Koci
obrazek z okazji Międzynarodowego Dnia Kota
w Paint wykonała moja ulubiona sześciolatka, Sarunia. Na rysunku Scarfy i Pusia, jak widać, jeszcze w walentynkowym klimacie.
P.S. Serdecznie witam nowe Obserwatorki.
w Paint wykonała moja ulubiona sześciolatka, Sarunia. Na rysunku Scarfy i Pusia, jak widać, jeszcze w walentynkowym klimacie.
P.S. Serdecznie witam nowe Obserwatorki.
wtorek, 17 maja 2011
... ale to już było....
w wersji bardziej męskiej.
Dzisiaj dla dziewczynki metryczka, taka oto:
Nie miałam czasu na poszukiwanie czegoś bardziej stosownego dla Małej Panny. Z dzieciństwa pamiętam, że bardzo lubiłam misia, tego mojego, własnego, z naderwanym uszkiem i łapką .... Może Dzidzia też będzie misie lubiła?I w taki oto sposób własne wspomnienia determinują robótki. Ech, samo życie....
środa, 20 kwietnia 2011
czwartek, 17 lutego 2011
wtorek, 11 stycznia 2011
Dzień Wegetarian
Z tej okazji przepis Mojej Ulubionej Dziewczyny na makaron zapiekany:
- dowolny makaron ugotować, powinien być „al dente”
- dodać wybrany sos pomidorowy
- można dodać, według uznania (choć niekoniecznie): grzyby, czosnek, suszone pomidory i przyprawy (bazylia, oregano)
- posypać tartym serem (np. Mozzarella), włożyć na kilka minut do piekarnika, po wyjęciu posypać parmezanem.
- można podawać solo lub z sałatą.
Do potrawy pasuje czerwone wino.
Zapiekanka smakuje doskonale. Zdjęcia potrawy nie mam, żałuję.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


.jpg)












