poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Prywatna urodzinowa wymianka

z przemiłą blogową koleżanką, Izą, osobą niezwykle utalentowaną. Umówiłyśmy się z Izą tak: ona zrobi urodzinową karteczkę a ja śnieżynki. I takie cudo dostałam:



Dopracowana, elegancka, wytworna, jednym słowem: piękna. Więcej zdjęć urodzinowej karteczki znajdziecie na blogu IzoTwory .

Moje śnieżynki:


Wymianki są dobrym pomysłem.



piątek, 15 sierpnia 2014

Nowe życie koszulki.

Zdjęcia mówią same, koszulka po liftingu wygląda tak (miała zbyt mały podkrój pachy więc przedłużyłam ramiączka i zamaskowałam szydełkowymi kwiatuszkami):


Fajnie się sprawdziła w upalne dni.

Witam serdecznie nową Obserwatorkę, miło mi Cię gościć.
Spokojnego, pogodnego weekendu wszystkim Gościom bloga życzę.

środa, 6 sierpnia 2014

Finiszuję

powoli z haftem ślubnym. Dzisiaj wygląda tak:



Pozostało jeszcze kilka kresek do wyszycia i wtedy będzie koniec.
Poza tym mam kilka rzeczy (jak zwykle!) rozpoczętych, niektóre niemal gotowe i tylko trochę samodyscypliny potrzeba ( a tak ładnie mówi się o braku czasu), by rzeczy się doczekały finału.

Do następnego, pogodnych dni!

piątek, 25 lipca 2014

Urobek

mijającego powoli tygodnia nie jest zbyt imponujący:
- zaczęłam haft ślubny, mam tyle;



- z resztek nici,w tak zwanej wolnej chwili zrobiłam serwetki, które sa półproduktami do mojego pomysłu:

większa niebieska....

..... i mniejsza zielona.

Teraz tylko trochę czasu (chyba kupię go w markecie,wiecie może który market czas sprzedaje?), maszyna do szycia i będzie gotowe. Wakacje nie sa okresem, gdy mam nadmiar czasu ale zawsze coś tam robię.

Dziękuję za piękne i ciepłe komentarze pod poprzednim postem.

Pogodnego, słonecznego weekendu!

czwartek, 17 lipca 2014

W turkusach

moje kolejne serwetki. Właściwie to nie są one moje lecz pewnej znajomej, młodej osoby, która w swojej kawalerce chce mieć takie właśnie kolorki. Obie serwetki są identycznej wielkości (średnica 52 cm), czego na zdjęciu jakoś nie widać.


Do następnego napisania!




wtorek, 15 lipca 2014

Była sobie .....

serwetka. Zwyczajna, zielona (a jakże!), pokazywana TU i ponownie  poniżej, dla przypomnienia:




Przyszło mi do głowy odświeżyć ją, więc po stosownych zabiegach upięłam na styropianowej płycie i wystawiłam do suszenia  w ogrodzie.
Jakież było moje zdziwienie i zaskoczenie, gdy po powrocie do domu serwetkę zastałam tu:



Pan Mąż z dumą powiedział, że wreszcie znalazł na ścianę to, czego szukał. Nie powiem, miło mi się zrobiło a w zaskoczeniu tkwię nadal. 

piątek, 11 lipca 2014

Na czerwono

Po serii zieleni - tym razem będzie na czerwono. Spodobała mi się serwetka, jej oryginalny wzór i od razu wiedziałam, że będzie czerwona. Pod ręką nici " do wyrobienia" też były czerwone, więc nie czekając na specjalne zachęty zrobiłam serwetkę. O, tę właśnie:


Szybka robótka, wzór łatwy i robi się komfortowo.

Dziękuję za cenne rady i podpowiedzi w sprawie spodni. Jesteście niezawodne! Zostawiłam tak, jak radziłyście, bez wycinania materiału pod szydełkową koronką.

Życzę wszystkim (i sobie też) pogodnego weekendu. Mam w planie wędrówkę po moich ulubionych Beskidach.
Do miłego!

P.S. Dla chętnych schemat serwetki. Wzór znalazłam w sieci, strony niestety, nie zanotowałam.